Inspiracje, motywacje, prezenty!












Czy to już romans, czy to już zdrada?


-Zdradziłeś mnie!
-Wcale nie, nie spałem z nią!
Dla mężczyzny zdrada kojarzona jest z cielesnością. Musi nastąpić jakieś połączenie. Usta- usta, usta-cycki, usta-pisior, pisior- .... Dla kobiety, by doszło do zdrady nic nie musi się połączyć. Wystarczy, że on innej powie, że jest piękna, albo nie daj Boże, że ją kocha.
To jak mega różnie odbierają mężczyźni i kobiety zdradę, powinno skłonić nas- ludzi do rozmawiania ze swoją ukochaną drugą połówką, czym dla niej jest zdrada. Serio! To bardzo ważne. Właśnie dlatego, że facet prawdopodobnie nie uzna za zdradę, gdy jego kobieta powie innemu, że go kocha, choć, gdyby sam to zrobił do innej kobiety, jego partnerka uschłaby pod ciężarem tej zdrady.
Kiedyś zapytałam mojego męża:
-Tomek, a jakbym powiedziała jakiemuś kolesiowi będąc z tobą, że go kocham, to co?
-No co? Głupio tak.
-No wiem, że głupio, ale poczułbyś się zdradzony?
-Nie wiem, chyba nie. Co mnie obchodzą jakieś tam słowa. Aktorzy też mówią sobie w filmach, że się kochają.
- A gdybym się z nim bzyknęła, ale go nie kochała. Tak, wiesz? Zwykłe jedno bzykanko?
-Zwariowałaś! Zabiłbym cię!
-No, ale aktorzy też się całują i bzykają na filmach- podałam jego argument
-Co mnie obchodzą aktorzy!- sama myśl o tym, że mogłabym pójść do łóżka z innym facetem wyprowadziła go z równowagi, a Tomek uwierz mi to święty człowiek :)
-A gdybym ja się bzyknął z jakąś, to co?
-To lipa.
-No widzisz.
-Ale jakbyś się nie bzyknął, a powiedziałbyś jakiejś, że ją kochasz, tęsknisz za nią i takie tam, to bym cię zabiła- i zrobił wielkie oczy.


Tak niestety jest. Kobiety odczuwają jako większą zdradę to co duchowe i emocjonalne. Wyznania miłosne, tęsknoty, komplementy. Mężczyźni za to, wszystko co cielesne. Pocałunki, pieszczoty, seks.
Oprócz różnic w odczuwaniu zdrady między płciami, dodatkowo każdy z nas ma różne pojęcie zdrady i tolerancji na wybryki partnera/partnerki. Warto o tym pogadać.  Zapytać otwarcie o to czym dla drugiej strony jest zdrada. Dla jednych już samo pójście na spotkanie towarzyskie do restauracji czy kawiarni to zdrada. Czy to przesada? Nie wiem. Sama nie chciałabym, żeby mój mąż chodził z różnymi kobietami na obiady czy kolacje do restauracji. i nie chodzi tutaj o spotkania biznesowe, które w dzisiejszych czasach często odbywają się poza biurem. Wiem, że on raczej też nie byłby zachwycony moim towarzyskim spotkaniem z jakimś facetem w restauracji. Bylibyśmy zazdrośni o ten czas poświęcony dla drugiej osoby. Osoby, która nie jest na tyle ważna, by samotnie wieczorami jeść z nią kolację w dobrej restauracji. Dla innych jeszcze zdrada to pisanie sprośnych smsów czy emaili. Tez raczej nie chciałabym, żeby mój mąż do jakiejś kobiety pisał email z zapytaniem co ma dzisiaj na sobie. On raczej też nie byłby zachwycony, gdybym jakiemuś facetowi opisała swoją bieliznę, którą ma w tej chwili pod sukienką. Dla jeszcze innych zdrada to dopiero wtedy, gdy z kimś partner/partnerka zaczyna sypiać i spotykać się regularnie. Dla jeszcze innych to nie ma żadnego znaczenia, ważne, że i tak w końcu wraca do domu do niego/niej. 
Jedno jest pewne, dopóki nie spytasz swojej połówki, nie będziesz wiedzieć czym jest dla niej zdrada i czy przypadkiem nie zdradzisz jej, choć dla ciebie nic to nie znaczy. W stałym związku taka wiedza może okazać się na wagę waszego związku. Zachęcam zatem do szczerych rozmów i zrozumienia drugiej strony. Bo to co dla ciebie ważne, nie musi być ważne dla niej/niego i odwrotnie.
Po zdradzie ciężko jest żyć, czasem jest to wręcz niemożliwe, choć niektórym udaje się odbudować to, co przez zdradę zostało zburzone czy nadburzone. A zdrada, poczucie bycia zdradzonym to prawdziwy shit i z całego serca nie życzę ci tego.

Pozdrawiam
Vika

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

To miłe, że Ci się chciało. Jestem wdzięczna za każdą opinię, również tą negatywną, o ile nie tryska jadem.

Szukaj

Copyright © 2015 pinkmoodline lifestyle blog, rozwój, zmiany, sukces, szczęście | Distributed By My Blogger Themes | Designed By Blokotka