Inspiracje, motywacje, prezenty!












Religia to przymus. Wiara to wolność.


Co sądzę o religiach i wierze? Czym jest dla mnie Biblia? Jak odnoszę się do kościoła, wolności wiary i tolerancji wyznaniowej? Po 22 latach studiowania Boga i człowieka mam jasno wyrobioną opinię na temat religii i wiary. Biblię znam prawie na pamięć. Przeszłam w swoim życiu przez katolicyzm, jehowizm, protestantyzm, buddyzm, anglikanizm, czytałam Koran. Każdy ma w swoim życiu taki moment kiedy poszukuje. Ja szukałam i odnalazłam- prawdy ponadczasowe, wartości, którymi kieruję się w życiu. Nie należę do żadnego kościoła, wyzwania ani innej sekty. Wierzę w Stwórcę.
Uważam, że wszystkie religie to sekty. Każda z nich ma swojego przywódce, któremu należy się cześć i chwała oraz absolutne posłuszeństwo. I wcale nie jest to Bóg/Stwórca/Ojciec tylko zwykły człowiek lub kilku, co to się mianowali bogami na ziemi. Przymus płacenia "darowizn" dla dobra "wspólnego", przeinaczanie słów Ksiąg, nadinterpretacja czy interpretacja w ogóle, manipulacja, wykorzystywanie autorytetu i największa hipokryzja jaką spotkałam na swojej drodze. Wszystko z braku wiedzy i lenistwa. Bo który to katolik czyta Biblię, w której jest napisane, żeby czytać ją samemu, a dobrze zrozumie się jej przesłanie, bo pisana dla prostaczków (bardzo prostym językiem). Gdyby czytali odeszliby od kościoła, bo za grosz prawdy w tym co głosi i nijak ma się to do Biblii. Ilu ludzi wierzy w piekło i smażenie się w kotłach smolistych? Ilu ludzi zastanowiło się nad tym jak funkcjonuje ten świat, zagłębił się w naturę, energię, prawdy ponadczasowe, o których głoszą wszystkie święte księgi, wszystkich wyznań i kościołów?
Czy człowiekowi potrzebny jest przewodnik, tłumacz, interpretator? Uważam, że absolutnie NIE! A im mniej pośredników tym lepiej. Człowiek to człowiek. Nie ma lepszych i gorszych. Biblię czytam od 22 lat, uważam ją za doskonały poradnik tak jak inne poradniki, które czytam i rady w nich zawarte stosuję dla lepszego życia. 
Znalazłam w niej rady dotyczące jedzenia, pokarmów, które nam służą, a które nie są dla naszych organizmów wskazana. Dowiedziałam się z niej, że dieta śródziemnomorska jest najzdrowsza dla każdego człowieka, co dzisiaj jest już udowodnione naukowo. Że mięso świni, zgodnie z zasadą jesteś tym co jesz, jest tak zanieczyszczone, że człowiek z tym mięsem je te wszystkie śmieci, które je świnia. A świnia je wszystko. Muzułmanie zinterpretowali to na swoją modłę i uznali mięso świni za nieczyste, brudne. Fakt, ale chodzi o zanieczyszczenie związkami chemicznymi, metalami ciężkimi i innym świństwem, który trafia do nas z każdym kęsem schabowego. Wiele badań dowodzi jak świnina jest niezdrowa dla nas ludzi. 
Dowiedziałam się z niej, że wszystko do nas wraca (karma). Dziś już wiemy, zostało to udowodnione przez neurolingwistów, że nasz mózg nie rozróżnia czy mówimy do kogoś czy do siebie, dlatego gdy mówisz jesteś debilem, mózg odbiera to jako jestem debilem. Siła przyciągania, na poparcie której istnieje wiele dowodów naukowych. Robienie dobrych uczynków, pomaganie innym, wyzbycie się przesadzonego egoizmu i egocentryzmu, to wszystko jest dzisiaj udowodnione naukowo, że poprawia nam życie, przyciąga dobrych ludzi, sytuacje i zdarzenia. Wraca do nas co z siebie damy, ze zdwojoną siłą. Wiara czyni cuda, bo wystarczy mocno czegoś chcieć i działać z wiarą w odniesienie sukcesu, a zostanie to osiągnięte. Mówi o konsekwencji w wychowaniu, wytrwałości w działaniu, pozytywnym myśleniu, wizualizacjach, dbaniu o siebie, obowiązku bycia zdrowym, szczęśliwym i bogatym. Kto o tym wie? Ten kto czytał/czyta, wie. 
Mówienie, że każdy z nas jest bogiem nie jest wcale bluźnierstwem. Zostaliśmy stworzeni na jego podobieństwo, a nasze ciała są jego świątynią. Nie zastanowiły cię nigdy te słowa? 
Wkurza mnie jak ci wszyscy "wielcy, mądrzy, oświeceni" wciskają te wszystkie bzdury o karze, piekle, że Stwórca to taki gnój, który tylko czeka, żeby spuścić na nas baty.
Dla mnie Stwórca to Mądrość i Miłość. Żadna cielesna natura, to wszystko co nas otacza, to ty i ja. Ta Mądrość i Miłość nas stworzyły, ten świat, wprawiły wszystko w ruch i rzekły:
Jesteś, masz i żyj jak chcesz, niczego ci nie zabraniam, niczego ci nie nakazuje, mówię jak to działa, a tylko od ciebie zależy czy użyjesz tego zgodnie z przeznaczeniem, czy na siłę do czegoś innego. Niektórzy wbijają gwoździe młotkiem, inni wiadrem. Mamy wybór, a wybór to wolność. Wiara to wolność, religia to przymus. Zgodnie z Biblią wszystko można, ale nie wszystko jest pożyteczne. Jedni wykorzystują swoje ręce by burzyć, inni by budować. Nie istnieją żadne nakazy i zakazy, jedyne ograniczenia stwarzamy my sami, w naszej głowie i sercach. O tym mówi cała Biblia. Żyj jak chcesz, a znając te prawdy o sile przyciągania, o właściwej diecie, o uzdrawiającym wybaczaniu, o miłości, która potrafi zdziałać cuda i o wierze bez której nie ma człowieka, bo nawet jeśli nie wierzysz w nic to w siebie musisz wierzyć, by cokolwiek osiągnąć! można żyć dla siebie i innych dobrze, szczęśliwie i bogato. Na siłę utrudniamy sobie życie, po co? 
Wierz sobie w co chcesz. Nie mam prawa, ani nikt inny Ci niczego narzucać, do niczego zmuszać. Zachęcam jednak do poszukiwania Prawdy, siebie, wartości ponadczasowych.  Tego samego wymagam od Ciebie. Nie narzucaj mi, nie zmuszaj, chętnie Cie wysłucham. Dowiem się co odnalazłeś, do jakich wniosków doszedłeś, na jakiej podstawie. Lubie się uczyć, poznawać, szukać dalej. Jesteśmy wolni, wszystko nam wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. 

Pozdrawiam
Victoria

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

To miłe, że Ci się chciało. Jestem wdzięczna za każdą opinię, również tą negatywną, o ile nie tryska jadem.

Szukaj

Copyright © 2015 pinkmoodline lifestyle blog, rozwój, zmiany, sukces, szczęście | Distributed By My Blogger Themes | Designed By Blokotka